szczegóły

start
aktualności
członkowie i sympatycy
historie
forum
kontakt

opublikowano: 29-08-2018

Wspomnienie 1 - PODHAJCE


Gdyby orłem być
Lot sokoli mieć
Skrzydłem orlem i sokolem
Wznieść się nad Podolem
Tamtym życiem żyć.

Maurycy Gosławski


24 maja 2018 roku pojechałam tam siódmy raz. Zapytać można: Dlaczego? Droga daleka, zmęczenie, spuchnięte nogi. A jednak coś ciągnie na te Kresy. Kiedy jechałam pierwszy raz to wzruszenie, łzy ściskały za gardło. Uklękłam na progu ruin kościoła Świętej Trójcy w Podhajcach, bo to w nim moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice brali śluby, a brat był chrzczony.

Teraz jeżdżę spokojnie, mieszkam u Wiry, witam się z Oksaną, razem idziemy na cmentarz, a ja zapalam znicze na grobach Józefa i Michała, którzy wozili mnie na Kazimierzówkę, górę Wawrową, gdy ja wdychałam to powietrze, zbierałam kwiatki w miejscu gdzie był dom rodziców mojej mamy, fotografowałam stare drzewa owocowe, które sadził dziadzio Mikołaj. Ze wzruszeniem patrzyłam na pozostałości po MTS-ie czyli Maszyno Traktornoj Stancji – tam pracował w czasie wojny mój tata. Mama uczyła dzieci w szkole, do której i dzisiaj chodzą podhajeckie dzieci.

Podhajce to stara miejscowość, bo pierwsze wzmianki pochodzą z kroniki Bielskiego i dotyczą roku 1516, ale wówczas osada już istniała i od roku 1463 posiadała prawa miejskie. Przez całe swoje dzieje aż po dzień dzisiejszy Podhajce odgrywały rolę lokalnego ośrodka handlowo-usługowego, mając czas świetności i rozwoju a także czas upadku i biedy.

Właścicielami Podhajec byli Abdankowie, Buczaccy, a od roku 1534 Wolscy, potem Golscy od ok. 1600 roku, Potoccy od 1641, za których rozwijały się bardzo dynamicznie. Szczególną troską otaczał je hetman Stanisław Rewera Potocki. Po spaleniu miasta w 1655 roku bardzo szybko je odbudował.

Podhajce leżąc na szlaku najazdów z południowego wschodu były wielokrotnie atakowane przez Turków, Tatarów, Kozaków, Wołochów, Rusinów. Tu w Podhajcach w 1667 roku pod wodzą wówczas hetmana polnego koronnego Jana Sobieskiego wojska polskie stoczyły zwycięską bitwę nad Tatarami i Kozakami. W ubiegłym roku obchodzono 350 rocznicę tej bitwy, która była pierwszą zwycięską hetmana Sobieskiego i przyczyniła się niewątpliwie do wyboru na króla Polski.

Dzielnie pomagali mieszkańcy w 17 dniowej walce. Pokój został podpisany w podhajeckim kościele, we wnętrzu którego wmurowano pamiątkową tablicę. Bitwę upamiętniała też mogiła z kamiennym krzyżem, usypana na pobojowisku, na polach za miastem.

W 1698 roku rozegrała się tu jeszcze jedna zwycięska bitwa. Wojskami polskimi dowodził syn Rewery Feliks Kazimierz Potocki, wówczas hetman polny koronny. Była to ostatnia w dziejach Polski bitwa z Tatarami, tylko wówczas nikt o tym nie wiedział.

Jeszcze parę wiadomości o kościele podhajeckim. Dzieje jego są złożone i nie całkiem jasne. Pierwszej fundacji dokonał Michał Buczacki, wojewoda podolski. W roku 1463 została ponowiona przez Jakuba Buczackiego, ówczesnego wojewodę podolskiego, ponieważ pierwsza fundacja zaginęła. W roku 1621 w wyniku najazdu turecko-tatarskiego kościół uległ zniszczeniu. W roku 1634 Zofia z Zamiechowa (Golska, Lanckorońska, Tyszkiewiczowa) wystawiła dokument, w którym czytamy:
„Widząc w tym mieście nowym kościół już prawie upadający na tymża miejscu w Podhajcach nowym mieście, nad stawem samym, niedaleko zamku, kościół nowy z gruntu na cześć i chwałę Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, św. Stanisławowi, św. Mikołajowi, św. Zofii, patronom moim fundowałam, który lubo nie skończony jest, wszakże osobnym skryptem warowałam, aby swojej doskonałości i po śmierci mej stanął”.

Uzupełnieniem dokumentu fundacyjnego jest testament Zofii, w którym przeznacza na wymurowanie wieży i sklepień 5000 zł oraz 20 stert zboża na każdy rok, aż do ukończenia budowy. Kościół podobnie jak i same Podhajce był niszczony, a potem odbudowywany. Aż wreszcie przyszedł rok 1945 i Polacy z Podhajec, a także okolicznych wsi opuszczali swoje domy i transportami w towarowych wagonach jechali na Zachód, do Polski.

Wielu z nich już nigdy nie zobaczyło swoich domów. Spalone – przetrwały tylko we wspomnieniach. Wyjechał także ostatni proboszcz ks. Stanisław Popkiewicz, najpierw do Kuźniczyska koło Trzebnicy, a później do Dobrej Nowogardzkiej, gdzie zmarł i został pochowany.

Dzisiaj Podhajce to malutkie miasteczko rejonowe, liczące ok. 4000 mieszkańców. Warto je odwiedzić, bo to kawałek naszej historii, a dla wielu z nas to nasze korzenie.


Elżbieta Czałczyńska
Szczecin

Mama Elżbiety, Zofia p. Borys urodziła się w 1914 roku w Przemyślu, a mieszkała w Kazimierzówce i w Podhajcach.
Tato Elżbiety, Jan Siekierka urodził się w 1922 roku w Kazimierzówce, a mieszkał tamże i w Podhajcach.

Kazimierzówka – spalona w 1945 roku przez zbrodniarzy z UPA wieś w gminie Siółko, położona między Podhajcami, a Uhrynowem.

 © TMZP 2011-2018