szczegóły

start
aktualności
członkowie i sympatycy
historie
forum
kontakt

opublikowano: 29-08-2018

Wspomnienie 3 - Ślązacy na Podolu


W dniach 25.05-29.05.2018 r. mieliśmy przyjemność z mężem brać udział w XIV Podhajecko-Podolskiej Pielgrzymce Kresowej – program podolsko-karpacki.

Program był bardzo urozmaicony i bogaty. Począwszy od zakwaterowania i wyżywienia przez indywidualne czy zbiorowe zwiedzanie, a skończywszy na poszukiwaniu swoich „korzeni" kresowych, co było czasem pracą detektywistyczną. To zajęcie dało wszystkim ogromną satysfakcję i zadowolenie.

Przyjemność zamieszkania na kwaterach prywatnych pozwoliła poznać nie tylko codzienność gospodarzy , ich gościnność, ale też kuchnię. Dla mnie i męża miejscem – bazą były Brzeżny, miasto z którego pochodzi moja Rodzina. Szczególne wspomnienia to poszukiwanie domu prababci, który chociaż charakterystyczny przed laty, teraz budzi wątpliwości.

Bardzo wzruszające miejsce na brzeżańskim cmentarzu to mogiły polskich żołnierzy . Dobrze, że jest garstka osób, z księdzem i panią Haliną, które troszczą się o te miejsca. Miło było, gdy dowiedzieliśmy się, że co roku  podczas wakacji przyjeżdżają wolontariusze z Wrocławia, aby pracować przy ocaleniu pięknych nagrobków.

Często podczas  wycieczek organizowanych przez biura podróży nie ma możliwości na takie spotkania, wrażenia i kontakty. Naprawdę są to bezcenne przeżycia.

W Podhajcach udało nam się odnaleźć groby rodzinne z bardzo dobrze zachowanymi nagrobkami.
Ale nie  na samych wspomnieniach i poszukiwaniach skupialiśmy się podczas pobytu...

Zwiedzanie Czerniowiec, przepięknego gmachu Uniwersytetu, droga „safari" do wodospadu, wszystko to wspaniałe, niekonwencjonalne metody poznawcze.

Na koniec „chwila" zadumy i refleksji na Cmentarzu Łyczakowskim i Orląt Lwowskich. Naprawdę była to chwila, bo tam powinno się spędzić dużo, dużo więcej czasu. Miejsce spoczynku tylu wspaniałych ludzi, a jednocześnie przepiękna i osobliwa Galeria Sztuki.

Lwów - miasto zachwycające architekturą , tradycją i historią. Tam też trzeba powrócić…


Pozdrawiamy, pełni wrażeń

Bernadeta i Zygmunt Bartusiakowie
Bytom

Mama Bernadety, Alina p. Markiewicz urodziła się w 1927 roku w Samborze, mieszkała do 1936 roku w Podhajcach, a następnie w Brzeżanach.
Pradziadek Bernadety prowadził w Brzeżanach drukarnię w budynku, w którym mieściła się kawiarnia pani Betyngerowej oraz zakład szewski.
Tato Bernadety, Jerzy Kwolek urodził się w 1927 roku w Brzeżanach - Adamówce i tamże mieszkał.

 © TMZP 2011-2018